REJS PODCHORĄŻYCH AKADEMII MARYNARKI WOJENNEJ NA OKRĘCIE BGRSV „SV. SV. KIRIL I METODII”

Mat pchor. Michał Czarny, mar. pchor. Damian Solarek

Nasza podróż rozpoczęła się 31 marca 2026 roku, kiedy przybyliśmy do hiszpańskiej Kartageny. Natychmiast zostaliśmy zaokrętowani na bułgarskim okręcie badawczym BGRSV „SV. SV. KIRIL i METODII”, na pokładzie przywitał nas dowódca okrętu kapitan II rangi (komandor porucznik) Radko Muevski. Tego dnia przeszliśmy również intensywne szkolenia z zakresu bezpieczeństwa. Mieliśmy okazję zapoznać się z całym okrętem i przygotować do wyjścia na morze, które miało nastąpić  1 kwietnia 2026 roku o godzinie 1200.

Trasa naszego rejsu (rysunek 1) wiodła z Kartegeny (Hiszpania) na wschód przez Morze Śródziemne, Cieśninę Mesyńską, Morze Egejskie, cieśninę Dardanele, Morze Marmara, cieśninę Bosfor, aż na Morze Czarne do Warny (Bułgaria).

Rysunek 1. Trasa rejsu „SV. SV. KIRIL i METODII” (Źródło: www.marinetraffic.com)
Rysunek 2. Mapa analizy dolnej z 1 kwietnia 2026 r. z godz. 1200 UTC (Źródło: www.wetter3.de)

W momencie rozpoczęcia naszego rejsu nad Sycylią utrzymywał się niż 993 hPa, który wywoływał wiatr z kierunku północnego o prędkości około 28 węzłów (rysunek 2). Co powodowało drobny niepokój komandora Muevskiego, gdyż przez pierwszy odcinek, aż do Cieśniny Mesyńskiej, spodziewał się fali od burty. Na naszej trasie znajdował się także front okluzji.

Podczas całego rejsu pełniliśmy wachty nawigacyjne pod czujnym okiem Pani komandor podporucznik Aleksandriny Angelovej, nauczycielki meteorologii w Bułgarskiej Akademii Marynarki Wojennej. Pełniąc wachty wykonywaliśmy podstawowe pomiary meteorologiczne. Mierzyliśmy ciśnienie atmosferyczne, siłę i kierunek wiatru rzeczywistego, wilgotność powietrza (z wykorzystaniem psychometru Assmana), temperaturę powietrza i wody, a także obserwowaliśmy zachmurzenie i stan morza.  Wykonywaliśmy również pomiary wysokości Słońca i Księżyca, wykorzystując je do wyznaczanie astronomicznych linii pozycyjnych. Jak również  namiary na Słońce i Księżyc podczas wschodów i zachodów w celu określania poprawki żyrokompasu. Gdy tylko było to możliwe wyznaczaliśmy pozycję obserwowaną okrętu z namiarów na znaki nawigacyjne, wykorzystując również pomiary odległości przy użyciu radaru nawigacyjnego.

Rysunek 3. Stratocumulus Undulatus nad wyjściem z Cieśniny Bosfor (Źródło: fot. D.Solarek)
Rysunek 4. Ceremonia chrztu morskiego na pokładzie “SV. SV. KIRIL I METODII’ (Źródło: fot. M.Czarny)

Dzięki temu mieliśmy okazję w praktyce udoskonalić umiejętności zdobyte do tej pory podczas nauki na Akademii Marynarki Wojennej. 6 kwietnia, gdy nas okręt znajdował się na pozycji 36°23,0’N i 026°12,0’E na pokładzie odbyła się ceremonia chrztu morskiego dla podchorążych z Bułgarii (rysunek 4). Dzień później zbliżyliśmy się do obszaru cieśniny Dardanele, dzięki czemu mogliśmy na własne oczy zaobserwować jak wygląda nawigacja na jednym z najbardziej zatłoczonych akwenów. A nasze skupienie, ku naszemu ubolewaniu, przeniosło się z meteorologii na skuteczną komunikację radiową, oraz przestrzeganie Międzynarodowego Prawa Drogi Morskiej. Przećwiczyliśmy także korzystanie z wielu publikacji nautycznych takich jak: ADMIRALTY Sailing DirectionsList of Radio Signals. Nabyliśmy również doświadczenie w komunikacji ze stacjami Vessel Traffic System, jak i poznaliśmy różnice pomiędzy informacjami jakie muszą zostać przekazane przez statki floty handlowej, z tymi które wysyłają okręty.

Przez cały czas przejścia przez Cieśniny Tureckie monitorowaliśmy pozycję naszego okrętu względem innych jednostek. Nieoceniony okazał się system ARPA, którego używanie stało się dla nas codziennością i pozwoliło nam docenić jak dużą pomoc oferują w  dzisiejszych czasach elektroniczne pomoce nawigacyjne.

Po przejściu cieśnin i wpłynięciu na Morze Czarne, został nam już niecały dzień żeglugi. Był to dla nas  czas na pożegnanie z członkami załogi, którzy przez cały rejs byli dla nas niezwykle pomocni i mili, nie tracąc przy tym swojego profesjonalizmu. Szczególnie komandor Muevski na zawsze zapisze się w naszej pamięci jako niezwykle kompetentny oficer, ale także jako człowiek,  który z chęcią przyjął nas na swój okręt i sprawił, że traktowaliśmy go jak swój drugi dom. 

Ciężko było nam żegnać się również z naszymi kolegami z bułgarskiej uczelni, od których także dowiedzieliśmy się wielu ważnych rzeczy. Mamy nadzieję że nam również udało się przekazać część naszej wiedzy. Nasi koledzy stwierdzili, że na zawsze zapamiętają nas jako „specjalistów od chmur i gwiazd”, gdyż zarówno w dzień jak i w nocy często można nas było zauważyć na otwartym pokładzie wpatrzonych w niebo, lub na mostku nachylonych nad rocznikiem astronomicznym lub mapami analizy dolnej. 

Rysunek 5. Podchorążowie podczas nocnej wachty, nad głowami widoczna Wenus
Rysunek 6. BGRSV “SV. SV. KIRIL i METODII” podczas cumowania w Warnie (Źródło: www.naval-acad.bg)

Do nabrzeża w Warnie zacumowaliśmy 9 kwietnia o godzinie 1300 czasu miejscowego. Załogę przywitali znamienici oficerowie Bułgarskiej Marynarki Wojennej, oraz przedstawiciele władz miasta. Możliwość reprezentowania naszego Kraju i Uczelni podczas tego rejsu była dla nas prawdziwym zaszczytem.